wtorek, 8 maja 2018

Holenderski rekonesans - okolice Maarssen

Termin: 22.04.2018
Miejsce: tereny opodal miasteczka Maarssen pod Utrechtem. Holandia.
Cel: rekonesans nowych miejsc, spokojny relaks przy kawie w terenie.

Praca w Holandii ma plusy ale też wiele minusów. Największym jest brak lasów i terenów do typowego survivalu lub bushcraftu. Jest dosłownie kilka kompleksów ale albo są to parki narodowe albo tereny prywatne otoczone z każdej strony kanałami z wodą lub siatką.
Korzystając z wolnego przedpołudnia udałem się jednak w końcu na mały rekonesans po okolicy w kierunku widocznego w googlach zadrzewienia.

piątek, 30 marca 2018

Pasta kurkumowa i mleko na przeziębienia i odporność

Na dworze przedwiośnie. Naprzemienne słońce i deszcz, ciepło i zimno sprzyjają wszelkim przeziębieniom. Pisząc to właśnie siedzę z gorączką i latarek popijając miksturę którą chciałbym się z Wami podzielić.


wtorek, 31 października 2017

Uhnów - 11.06.2017

Ta przygoda zaczęła się wczesnym rankiem, 11 czerwca 2017 roku. Wraz ze znajomymi mieszkam w Tomaszowie Lubelskim kilkanaście kilometrów od terenów Ukrainy. Jednak od stepów szerokich dzieli nas jeszcze granica państwowa. Pas zaoranej ziemi, miejscami z dodaną siatką ciągnącą się kilometrami. Nie do pokonania z wyjątkiem kilku przejść granicznych. Chyba, że jest się przemytnikiem i zna odpowiednie szlaki. Czasem jednak można zaznać ciekawej przygody przechodząc zieloną granicę i to całkiem legalnie. Otwierane są kilka razy do roku na specjalne okazje "dzikie" przejścia np z okazji festiwali przygranicznych lub świąt religijnych. Bo powojenna zmiana granic rozdzieliła wiele osób które mieszkały w tamtych rejonach. Osoby mieszkające w dzisiejszej Polsce mają np groby bliskich na terenie Ukrainy i odwrotnie.
I wspólne, międzygraniczne wspominanie dnia z okazji odpustu św Antoniego otworzyło takie dzikie przejście między Dyniskami a Uhnowem.

czwartek, 8 czerwca 2017

poniedziałek, 22 maja 2017

Jadalne drzewa

Wiosna juz w pełni co widać i czuć. Drzewa w większości już zielone porośnięte świeżymi i soczystymi liśćmi. Więc dlaczego by tego nie wykorzsytać? Wbrew pozorom duża ilość drzew w Polsce ma jadalne liście ( i nie tylko). Wiosna to idealny moment żeby podczas chodzenia po lesie skubnąć czasem po listku z mijanych drzew lub zebrać większą ilość na sałatkę.

wtorek, 28 marca 2017

Gdy zgubimy szczoteczkę

Zęby to taka dość dziwna część naszego ciała. Z jednej strony jest to tkanka kostna, która potrafi przetrwać tysiące lat, palą się dopiero w temperaturze blisko tysiąca stopni a żeby się w nie wwiercić potrzeba wiertła z diamentów. Wymiękają za to gdy trzeba im się zmierzyć z cukrem... Normalnie jakiś wybryk natury. Lub błąd w programowaniu Matrixa. Podobnie jak to, że zazwyczaj zawód stomatologa, kojarzonego z bezwzględnym sadystą wykonują kobiety. I to z wyglądu takie, że nie podejrzewałbyś ich o to mijając na ulicy.

sobota, 11 lutego 2017

Misja KARTOFLEGG, czyli ziemniak w wersji delux

Któż z nas nie lubi smaku ziemniaka z ogniska? Całego rytuału przygotowywania ognia, zagrzebania kartofli w żarze, niecierpliwego czekania, problemów z doliczeniem się ile ich się w sumie wrzuciło i przerzucania gorącej pyry z ręki do ręki gdy już wyciągniemy. A ten smak. Po-ez-ja! Dzisiejszy wpis będzie o leśnej kuchni ale nie typowo dzikiej tylko właśnie bardziej obozowej lub na ognisko ze znajomymi/rodziną czyli kartofel z ogniska. Ale w wersji odświeżonej. De-lux!