piątek, 20 czerwca 2025

Światło na każdą okazję - Fenix HM61R v2.0

 

Witam serdecznie

Dziś chciałbym Wam przedstawić moje przemyślenia o latarce którą mogę spokojnie nazwać swoją ulubioną zarówno spośród tych które były moją własnością, jak i tych które tylko testowałem, a mowa o latarce Fenix HM61R



sobota, 26 sierpnia 2023

Pustynia Błędowska 17-18.04.2022

O miejscu jakim jest Pustynia Błędowska słyszałem już wiele lat temu jeszcze gdy mieszkałem na Roztoczu, chyba na stronie Zielona Kuchnia która dziś jest już niedostępna. Największa w Polsce pustynia w dodatku na takim wypasie, że kręcili na niej film Faraon. Niestety częściowo zarastająca więc trzeba było się spieszyć. A, że jakiś czas temu przeprowadziłem się na do województwa śląskiego więc siłą rzeczy miejsce to awansowało na liście miejsc do odwiedzenia. Początkowo planowałem tylko przemaszerować ją wzdłuż ale w okolicy świąt wielkanocnych trafiła się okazja na nockę w terenie więc załadowałem plecak i ruszyłem w drogę. 
Prócz krótkiej relacji chciałbym Wam też przedstawić kilka rzeczy które pojawiły się jakiś czas temu w moim szpeju. Zaczynamy.

czwartek, 8 października 2020

Biwak w czasach zarazy

Wpis zaczął powstawać 23.03.2020 gdy niedługo przed swoimi 30 urodzinami podczas rozwijającej się pandemii Covid-19 wyrwałem się do lasu zaznać odrobiny dziczy. W Polsce zaczęto wprowadzać wtedy stopniowa ograniczenia chociaż do pełni jeszcze brakowało. Jednak pewna kwarantanna, lockdown już funkcjonowała. Jednak żeby totalnie w tym wszystkim nie zwariować trzeba było czasem pozwolić sobie na wyrwanie się za miasto. Gdy zaczynałem to pisać siedziałem właśnie w lesie i czekałem na zupę z ogniska i myśląc jak może wyglądać turystka w kwarantannie w moim wykonaniu. Z pisanego na bieżąco przy cieple ognia wpis zmienił się trochę w nieco archiwalne spojrzenie na całą sytuację.

poniedziałek, 11 marca 2019

Zupa pokrzywowa

Coraz więcej dni z temperaturą znacząco powyżej zera i powoli widać ślady rozpoczynającej się wiosny. Lekko zielone punkty na gałęziach, na ziemi przebiśniegi i krokusy a gdzieniegdzie widać już Ją. Pokrzywę. Własnie teraz na wiosnę będzie w idealnym momencie do zbioru na szybkie wykorzystanie i do suszenia. Własnie teraz zawiera najwięcej substancji o leczniczym działaniu i jest najdelikatniejsza co jest najbardziej pozytywne jeśli chodzi o konsumpcję.

wtorek, 8 maja 2018

Holenderski rekonesans - okolice Maarssen

Termin: 22.04.2018
Miejsce: tereny opodal miasteczka Maarssen pod Utrechtem. Holandia.
Cel: rekonesans nowych miejsc, spokojny relaks przy kawie w terenie.

Praca w Holandii ma plusy ale też wiele minusów. Największym jest brak lasów i terenów do typowego survivalu lub bushcraftu. Jest dosłownie kilka kompleksów ale albo są to parki narodowe albo tereny prywatne otoczone z każdej strony kanałami z wodą lub siatką.
Korzystając z wolnego przedpołudnia udałem się jednak w końcu na mały rekonesans po okolicy w kierunku widocznego w googlach zadrzewienia.

piątek, 30 marca 2018

Pasta kurkumowa i mleko na przeziębienia i odporność

Na dworze przedwiośnie. Naprzemienne słońce i deszcz, ciepło i zimno sprzyjają wszelkim przeziębieniom. Pisząc to właśnie siedzę z gorączką i latarek popijając miksturę którą chciałbym się z Wami podzielić.


wtorek, 31 października 2017

Uhnów - 11.06.2017

Ta przygoda zaczęła się wczesnym rankiem, 11 czerwca 2017 roku. Wraz ze znajomymi mieszkam w Tomaszowie Lubelskim kilkanaście kilometrów od terenów Ukrainy. Jednak od stepów szerokich dzieli nas jeszcze granica państwowa. Pas zaoranej ziemi, miejscami z dodaną siatką ciągnącą się kilometrami. Nie do pokonania z wyjątkiem kilku przejść granicznych. Chyba, że jest się przemytnikiem i zna odpowiednie szlaki. Czasem jednak można zaznać ciekawej przygody przechodząc zieloną granicę i to całkiem legalnie. Otwierane są kilka razy do roku na specjalne okazje "dzikie" przejścia np z okazji festiwali przygranicznych lub świąt religijnych. Bo powojenna zmiana granic rozdzieliła wiele osób które mieszkały w tamtych rejonach. Osoby mieszkające w dzisiejszej Polsce mają np groby bliskich na terenie Ukrainy i odwrotnie.
I wspólne, międzygraniczne wspominanie dnia z okazji odpustu św Antoniego otworzyło takie dzikie przejście między Dyniskami a Uhnowem.

czwartek, 8 czerwca 2017

poniedziałek, 22 maja 2017

Jadalne drzewa

Wiosna juz w pełni co widać i czuć. Drzewa w większości już zielone porośnięte świeżymi i soczystymi liśćmi. Więc dlaczego by tego nie wykorzsytać? Wbrew pozorom duża ilość drzew w Polsce ma jadalne liście ( i nie tylko). Wiosna to idealny moment żeby podczas chodzenia po lesie skubnąć czasem po listku z mijanych drzew lub zebrać większą ilość na sałatkę.

wtorek, 28 marca 2017

Gdy zgubimy szczoteczkę

Zęby to taka dość dziwna część naszego ciała. Z jednej strony jest to tkanka kostna, która potrafi przetrwać tysiące lat, palą się dopiero w temperaturze blisko tysiąca stopni a żeby się w nie wwiercić potrzeba wiertła z diamentów. Wymiękają za to gdy trzeba im się zmierzyć z cukrem... Normalnie jakiś wybryk natury. Lub błąd w programowaniu Matrixa. Podobnie jak to, że zazwyczaj zawód stomatologa, kojarzonego z bezwzględnym sadystą wykonują kobiety. I to z wyglądu takie, że nie podejrzewałbyś ich o to mijając na ulicy.

sobota, 11 lutego 2017

Misja KARTOFLEGG, czyli ziemniak w wersji delux

Któż z nas nie lubi smaku ziemniaka z ogniska? Całego rytuału przygotowywania ognia, zagrzebania kartofli w żarze, niecierpliwego czekania, problemów z doliczeniem się ile ich się w sumie wrzuciło i przerzucania gorącej pyry z ręki do ręki gdy już wyciągniemy. A ten smak. Po-ez-ja! Dzisiejszy wpis będzie o leśnej kuchni ale nie typowo dzikiej tylko właśnie bardziej obozowej lub na ognisko ze znajomymi/rodziną czyli kartofel z ogniska. Ale w wersji odświeżonej. De-lux!



piątek, 27 stycznia 2017

Wędrówka i obóz w zimie w lesie - jak przetrwać

Jeśli zimno Ci w nogi - załóż czapkę
autor nieznany

Puchu cha puchu cha nasza zima zła. Tak mówi stara przyśpiewka którą uczyli nas w zerówce. Ale jeśli wiemy jak się do niej przygotować zima nie musi być zła. Zimę nawet lubię (o ile nie muszę płacić rachunków za ogrzewanie) a zimowe wyprawy to już całkiem! W swoim życiu odbyłem kilka wypraw które mógłbym chyba nazwać ekstremalnymi. Były to między innymi dwa biwaki w lesie gdzie temperatura dochodziła do minus 25 stopni. Obie zostały opisane na moim blogu w linkach poniżej

W skrócie rzecz ujmując. Pierwsza wyprawa to przemarsz po Pogórzu Przemyskim w zimie w klimatach historycznych, czyli jedynie korzystając z rekonstrukcji sprzętu z czasów Słowian, zero współczesności. Drugi wypad już bardziej współczesny, ale ciągle bez namiotu i tym razem - samotnie, co dodawało dodatkowych emocji przy tej temperaturze.
Do tego dodam niezliczoną już ilość zwykłych jednodniowych wycieczek i obozów.

Pomyślałem zatem, że napiszę kilka słów na temat przygotowania się do zimowej wyprawy niezależnie od tego czy będzie to krótkie jednodniowe wyjście w teren za miasto czy zdobywanie niezdobytych dziczy z kilkoma noclegami.


niedziela, 15 stycznia 2017

Niech stanie się Światłość - Olight i3E EOS

Ostatnio na swoim blogu popełniłem wpis o latarce Mactronic Nomad i o tym, że dobra latarka w terenie i w domu to ważna rzecz. Nie jest ona dużych rozmiarów jednak noszenie jej na co dzień w torbie/plecaku bywa problematyczne bo nie zawsze noszę to samo ze sobą i trzeba przepakowywać a wtedy łatwo czegoś zapomnieć. Co prawda zawsze i do pracy i w teren noszę przy pasku niewielką nerkę, ale pakowanie do niej czołówki sprawia, że staje się dość wypchana i brakuje miejsca na inne rzeczy. Dlatego jakiś czas temu wyposażyłem się w nową mini latarkę przeznaczoną właśnie do noszenia codziennie ze sobą w nerce. Jest nią wymieniony w tytule Olight i3E EOS. Mam ją może krócej niż Nomada ale minęło już blisko pół roku jak zakupiłem ją w znanym sklepie militaria.pl więc czas napisać o niej kilka słów.


czwartek, 15 grudnia 2016

ZONA - strefa życia

Witam po dłuższej przerwie wszystkich Stalkerów. W niniejszym wpisie ponownie wrócę do Czarnobylskiej ZONY i poruszę temat z którym rzadko jest kojarzona. Czy to będzie promieniowanie? Nie. Czy to będą mutanty? Niestety nie*. Czy to będą cudowne artefakty i Złota Kula spełniająca marzenia? Również nie. Czarnobyl kojarzy się chyba wszystkim z katastrofą elektrowni. Wysiedleniem miast u wsi. Ruinami domów. Cichym ponurym i pustym światem apokalipsy. Ale temat który poruszę będzie życie w ZONIE.


czwartek, 1 grudnia 2016

Pierwszy śnieg. Zima 2016/17

Od kilku już lat, gdy tylko spadnie pierwszy śnieg wyruszam w teren. Powoli robi się to już tradycją więc i w tym roku nie mogło być inaczej.
Od dwóch dni znów pada, ale to już drugi śnieg. W tym roku na Roztoczu pierwszy raz popadało 12 i 13 listopada. Pierwszego dnia trochę niemrawo ale nazajutrz można było już się poprzedzierać przez zaspy. Obydwa dni spędziłem na Siwej Dolinie, lesie na zachód od Tomaszowa Lubelskiego. Pierwszego dnia (czyli sobota 12 listopada) na sam koniec dnia miałem okazję spotkać sporą grupę dzików. Kilkanaście, w porywach do dwudziestu sztuk. Niestety był już późny wieczór i szedłem przez gęsty las, a mój aparat (no dobra raczej ja nie mam umiejętności ale trzeba na kogoś/coś zwalić) zwłaszcza na zoomie, nie jest stworzony do zdjęć przy słabym świetle więc po selekcji zdjęć na których nic nie widać wybrałem jedno gdzie jest przynajmniej kontur spotkanego dzika. Zatem po tym krótkim wstępie przechodzę do prezentacji. Po ilości śniegu łatwo zobaczycie które zdjęcia były robione którego dnia.


poniedziałek, 7 listopada 2016

Niech stanie się Światłość - Mactronic Nomad

O tym jak ważnym elementem ekwipunku jest dobra latarka nie muszę chyba nikogo przekonywać. Ja swojej latarki szukałem pewien czas popełniając po drodze kilka potknięć ale odkąd ją zakupiłem kilka lat temu to towarzyszy mi ona zarówno w terenie jak i na co dzień. Jest to czołówka Nomad firmy Mactronic. Noszę ją już ponad dwa lata więc pomyślałem, że to dobry czas żeby przygotować tekst o tym zacnym elemencie ekwipunku. Bo co to za test napisany tydzień po zakupie. To raczej recenzja (które też są dobre!). A sprzęt najlepiej weryfikuje użytkowanie a nie specjalne testy. 

środa, 19 października 2016

Dziękuję


Odwiedziłem ostatnio na blogu zakładkę statystyki i co widzę? Stuknęło mi 10 000 odsłon! Bardzo wszystkim dziękuję za każde wejście i komentarz. Co prawda wiem, że są strony o podobnej tematyce które mają tyle odsłon miesięcznie lub tylu subskrybentów jednak ja osobiście dumny jestem z tego osiągnięcia. Z prostego rachunku daje to ok 5 wejść dziennie przez cały okres działania mojej strony. Na pewno na tym nie poprzestanę. W zanadrzu przygotowanemam kilka pomysłów na nowe wpisy na podstawie tego co już się u mnie wydarzyło lub planów na przyszłość. Ale na moment obecny cieszę się z tego (według mnie) sukcesu.

Tak więc jeszcze raz dziękuję i działam dalej!

wtorek, 27 września 2016

Awaryjna rozpałka

Czasem przychodzi taki dzień kiedy nic się nie udaje. Podczas wędrówki zacznie siąpić deszcz, wpadniemy po kolano w wodę lub urwie się szelka od plecaka. Lub wszytko naraz. Czasem może to być problem z rozpaleniem ognia bo... bo taki był dzień. A na ogniu bardzo nam zależało chociażby po to żeby się wysuszyć, poprawić morale, zjeść coś ciepłego. Spróbować przeżyć przy siarczystym mrozie. I jak na złość nigdzie w pobliży nie ma słynnej kory brzozowej a cały ekwipunek jest przemoczony. Właśnie na takie sytuacje dobrze mieć zapakowaną gdzieś na dno plecaka lub jeszcze lepiej - noszonej zawsze przy pasku ładownicy przygotowaną niezawodną wodoodporną rozpałkę. Przepisów na to jest wiele i przysłowiowej Ameryki tutaj nie odkrywam ale jak wspomniałem wyżej, warto mieć takie coś w ekwipunku więc postanowiłem i dla siebie przyszykować.

poniedziałek, 12 września 2016

Zupa serkowo-cebulowa

Ostatnio moją stronę na Facebook i bloga zdominowała ZONA, no ale nie samym Czarnobylem człowiek żyje. Wróciłem do Kraju, wróciłem do codzienności ale wróciłem też do swoich lasów. Po wędrówce dobrze jest rozpalić ognisko i napełnić kiszki czymś ciepłym i sycącym. Tym bardziej, że coraz większymi krokami nadchodzą chłodniejsze dni a co za tym idzie dania ciepłe i sycące będą częściej trafiać do menu. Dziś gościem honorowym w moim kociołku Królowa polskich grządek...

Cebula



poniedziałek, 22 sierpnia 2016

ZONA - miejsce widmo

"A gdy otworzył pieczęć siódmą,
zapanowała na niebie cisza jakby na pół godziny.
I ujrzałem siedmiu aniołów,
którzy stoją przed Bogiem, a dano im siedem trąb
(...)
I trzeci anioł zatrąbił:
i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia,
a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód.
A imię gwiazdy zowie się Piołun."
Apokalipsa św Jana rozdział 8. wersety 1-2 oraz 10-11

Поли́н звича́йний - В Україні широко відома під назвою чорно́биль
Piołun zwyczajny - na Ukrainie szerzej zwany pod nazwą CZARNOBYL
(źródło uk.wikipedia.org)
Kto wie? Może dożyliśmy czasów opisanych w Apokalipsie. Kto ma uszy niechaj słucha.