Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 października 2017

Uhnów - 11.06.2017

Ta przygoda zaczęła się wczesnym rankiem, 11 czerwca 2017 roku. Wraz ze znajomymi mieszkam w Tomaszowie Lubelskim kilkanaście kilometrów od terenów Ukrainy. Jednak od stepów szerokich dzieli nas jeszcze granica państwowa. Pas zaoranej ziemi, miejscami z dodaną siatką ciągnącą się kilometrami. Nie do pokonania z wyjątkiem kilku przejść granicznych. Chyba, że jest się przemytnikiem i zna odpowiednie szlaki. Czasem jednak można zaznać ciekawej przygody przechodząc zieloną granicę i to całkiem legalnie. Otwierane są kilka razy do roku na specjalne okazje "dzikie" przejścia np z okazji festiwali przygranicznych lub świąt religijnych. Bo powojenna zmiana granic rozdzieliła wiele osób które mieszkały w tamtych rejonach. Osoby mieszkające w dzisiejszej Polsce mają np groby bliskich na terenie Ukrainy i odwrotnie.
I wspólne, międzygraniczne wspominanie dnia z okazji odpustu św Antoniego otworzyło takie dzikie przejście między Dyniskami a Uhnowem.

czwartek, 1 grudnia 2016

Pierwszy śnieg. Zima 2016/17

Od kilku już lat, gdy tylko spadnie pierwszy śnieg wyruszam w teren. Powoli robi się to już tradycją więc i w tym roku nie mogło być inaczej.
Od dwóch dni znów pada, ale to już drugi śnieg. W tym roku na Roztoczu pierwszy raz popadało 12 i 13 listopada. Pierwszego dnia trochę niemrawo ale nazajutrz można było już się poprzedzierać przez zaspy. Obydwa dni spędziłem na Siwej Dolinie, lesie na zachód od Tomaszowa Lubelskiego. Pierwszego dnia (czyli sobota 12 listopada) na sam koniec dnia miałem okazję spotkać sporą grupę dzików. Kilkanaście, w porywach do dwudziestu sztuk. Niestety był już późny wieczór i szedłem przez gęsty las, a mój aparat (no dobra raczej ja nie mam umiejętności ale trzeba na kogoś/coś zwalić) zwłaszcza na zoomie, nie jest stworzony do zdjęć przy słabym świetle więc po selekcji zdjęć na których nic nie widać wybrałem jedno gdzie jest przynajmniej kontur spotkanego dzika. Zatem po tym krótkim wstępie przechodzę do prezentacji. Po ilości śniegu łatwo zobaczycie które zdjęcia były robione którego dnia.


środa, 3 czerwca 2015

Majówka - drogą przyszłej obwodnicy

"Smutno, że spotykamy się po raz drugi dopiero teraz, kiedy wszystko się kończy.
Bo świat się zmienia. Czuję to w smaku wody i ziemi, i powietrza.
Nie mam nadziei, żebyśmy się jeszcze kiedyś mogli zobaczyć."
J.R.R. Tolkien Władca Pierścieni, Powrót Króla

Posty powiązane
Przepis na posiłek przyrządzony tego dnia z dzikich roślin
Kieszonkowy filtr do wody

Świat się zmienia i cokolwiek byśmy mówili lub robili nigdy nie będzie on stały w miejscu. Tam gdzie dziś są góry będą kiedyś morza, a morskie głębiny zamienią się w pustynie. Człowiek będący jednym z elementów ekosystemu zwanym Ziemią również ma na niego wpływ. Ba, jego wpływ jest wręcz kolosalny. W jednym miejscu wytniemy a w drugim zbudujemy. A tam gdzie człowiek nie ma już interesu lub z innego powodu opuścił dane miejsce, wraca znów przyroda, trawiąc powoli to co zbudowaliśmy. I w przypadku budynków, procesy takie możemy zobaczyć nawet w ciągu jednego pokolenia. Odwiedzanie miejsc opuszczonych, zwane z angielskiego urban exploration cieszy się coraz większą popularnością. Na miejscach opuszczonych przez człowieka, czy to obiektach militarnych, czy industrialnych, czy budownictwie mieszkalnym, gdy tylko przestaniemy tam ingerować, wrócą rośliny. Cegły zamienią się w gruz, gruz w pył, a z biegiem (wielu) lat, ten zamieni się znów w glebę.

Jest jednak forma ingerencji człowieka która prawie nie zanika. Gdy raz zostanie wyznaczony gdzieś szlak, będą nim już "zawsze" ciągnęły tłumy. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale w niektórych przypadkach w dalszym ciągu, w Europie poruszamy się drogami, które przed wieloma wiekami wyznaczyli Rzymianie. Którymi legiony kroczyły na podbój całego świata. Mimo pozoru delikatności (biorę jako przykład coroczne zjawisko topnienia asfaltu razem ze śniegiem na wiosnę), drogi budowane w czasach współczesnych wgryzają się w ziemię o wiele głębiej niż te budowane przed wiekami. A ich sieć gęstnieje, Stara są modernizowane. Nowe tyczone są przez tereny zagospodarowane dotychczas rolniczo lub pozostające we władaniu przyrody. I ten drugi przypadek zachodzi aktualnie w mojej rodzinnej miejscowości Tomaszowie Lubelskim.

Pragnę jednak zaznaczyć, że nie jestem zażartym przeciwnikiem budowania dróg, lub innych form rozwoju cywilizacji. Te działania są niemożliwe do zatrzymania. Ba. Często są konieczne. Mam tylko nadzieję żeby temu wszystkiemu towarzyszyła idea zrównoważonego rozwoju. Nie będzie tutaj żadnego przypinania się do drzew, blokowania inwestycji, lub sabotowania podjętych działań. Tfu tfu. Nic z tych rzeczy. To, że od czasu do czasu w moich postach przebrzmiewają tematy związane z przyrodą, środowiskiem, naturą i ekologią nie oznacza, że mam zamiar strzelać do każdej osoby mówiącej o interesach człowieka. Nie jestem "ekoterrorystą" lub "ekooszołomem".

niedziela, 2 marca 2014

Zimą wzdłuż strumienia

Dziś krótka relacja z zimowej wycieczki w okolice Tomaszowa. Mały opis, kilka fotografii, zwłaszcza ze spotkania z koziołkiem z którego byłem bardzo zadowolony, oraz mała przygoda z przestrogą. Jak na razie zima była krótka więc cieszę się, że udało mi się trafić na takie warunki. Szkoda tylko, że zdjęcia nie oddają tego wszystkiego.